Fronda: Wpływowi działacze homoseksualnego lobby w Szkocji, zostali skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności za pedofilię rozwiniętą na skalę, jakiej jeszcze nie widziano na Wyspach.
James Rennie, koordynator grupy LGBT Youth Scotland, oraz były nauczyciel Neil Strachan, były sekretarz homoseksualnego Celtic boys club, zostali postawieni w stan oskarżenia w maju tego roku. Zarzucano im seksualne napady oraz molestowanie dzieci, a także przechowywanie i dystrybuowanie dziecięcej pornografii.
Obaj okazali się być kluczowymi postaciami w siatce pedofilskiej, która została wykryta w 2007 roku, po śledztwie policji i pomyślnie zakończonej „operacji Algebra”. Śledztwo pozwoliło na skazanie i osadzenie w areszcie sześciu innych liderów grupy oraz przejęcie i zabezpieczenie 125 tys. obrazów i filmów video z pornografią.
38-letni Rennie został oskarżono o wielokrotne molestowanie przez ponad cztery lata nieletnich chłopców. Najmłodsza ofiara zboczeńca miała trzy miesiące. Strachan wykorzystywał seksualnie między innymi 18-miesięcznego chłopczyka. Materiał dowodowy jest porażający.
Sędzie Lord Bannatyne, zaznaczał, że obaj oskarżenie dokonywali tych okropieństw także dzięki zaufaniu bliskich znajomych, którzy powierzali im dzieci pod opiekę. Wyrok jest jednoznaczny. Obaj stanowią tak duże zagrożenie dla bezpieczeństwa społecznego, że nie przewiduje się aby mogli kiedykolwiek wrócić do normalnego funkcjonowania na wolności. Obaj pozostaną w więzieniu aż do śmierci.
Bibuła: Kłamstwo i fałsz należą do klasycznych metod stosowanych w kampaniach na rzecz aborcji. Były minister zdrowia Peru ujawnił, że proaborcyjne grupy feministyczne upowszechniały fałszywe dane statystyczne o liczbie nielegalnych aborcji dokonanych w tym kraju.
Podczas debaty telewizyjnej na temat prawa do aborcji Luis Solari powiedział, że w czasie sprawowania urzędu ministra zdrowia wielokrotnie spotykał się z sytuacją, iż dane przedstawiane przez grupy proaborcyjne były kilka razy większe, niż dane rzeczywiste.
W swoich „raportach” feministki podawały liczby pięciokrotnie wyższe od liczb, którymi dysponowało ministerstwo zdrowia. W 2006 r. oficjalne dane mnożyły już przez siedem. „Na jakiej podstawie?” – pytał Solari przedstawicielkę proaborcyjnej organizacji „Manuela Ramos”.
Solari potwierdził, że grupy proaborcyjne w Peru otrzymywały pieniądze od zwolenników przerywania ciąży z zagranicy. Pieniadze miały być przeznaczane na działaność zmierzającą do zmiany prawa w kierunku coraz większej liberalizacji aborcji.
[Za: CNA – 15.10.2099 r. via SPUC 16.10.2009 r.; m.]
***
O fałszu i kłamstwie jako metodzie prowadzenia kampanii na rzecz prawa do aborcji od wielu lat mówi dr Bernard Nathanson, były amerykański ginekolog-aborter, który kierował National Association for the Repeal of the Abortion Laws (NARAL) – organizacją, która przyczyniła się do zalegalizowania aborcji w USA.
Nathanson – który obecnie działa w środowisku pro-life – podkreślał, że zwolennicy aborcji celowo podają fałszywe dane dotyczące wielkości podziemia aborcyjnego, liczby zgonów w wyniku nielegalnych zabiegów i poparcia dla legalizacji aborcji. „To była taktyka samonapędzającego się kłamstwa, które odpowiednio często powtarzane potrafi przekonać opinię publiczną”.
Dr Bernard Nathanson wielokrotnie mówił, że jako aborcjonista był pojętnym uczniem nazistowskiego ministra propagandy Josepha Goebbelsa, który twierdził, iż kłamstwo powtarzane tysiąc razy za tysiąc pierwszym razem staje się prawdą.
[Por. G. Górny, "Nieczyste gry o aborcję", w: "Rzeczpospolita" z dn. 13 czerwca 2008 r.; http://www.rp.pl/artykul/147796.html]
Fronda: Nora i Jonas ze Szwecji nie chcą “zbyt wcześnie” decydować o tym, czy ich dziecko jest chłopcem czy dziewczynką. Postanowili nie narzucać mu płci, którą uważają za “kulturowo-społeczny konstrukt ograniczający wolność jednostki”.
Matka chce, aby jej dziecko, które nazwała Pop, rozwijało się bez żadnych ograniczeń i nie było narażone na odgrywanie “sztucznie narzucanej roli”, do jakiej zmuszają “stereotypowe wzorce”. Jej zdaniem narzucenie Pop, że jest na przykład chłopcem, byłoby „wydaniem dziecka na świat z etykietką na czole, na której jest napisane „różowe” lub „niebieskie”.
Także ojciec dziecka, Jonas mówi, że tak długo, jak to będzie możliwe, Pop nie będzie narażone na wpływ osób, które traktują inaczej dziewczynki i chłopców. – Jeżeli mogę chronić moje dziecko przed zaszufladkowaniem, to chcę to robić – podkreśla.
Tvn24: Takiego wydarzenia w historii stosunków amerykańsko-niemieckich nie było od 50 lat. Po raz pierwszy od czasów kanclerza Konrada Adenauera szef niemieckiego rządu wystąpił przed obiema izbami amerykańskiego Kongresu. Angela Merkel mówiła o wdzięczności Niemców do Amerykanów, klimacie i irańskim zagrożeniu.
Mówiąc o tym ostatnim zagadnieniu nie bała się użyć mocnych słów. – Bomba nuklearna w rękach prezydenta Iranu, który zaprzecza Holokaustowi, grozi Izraelowi
Zobacz infografikę Przemówienie Merkel było przerywane oklaskami (EPA)
i odmawia mu prawa do istnienia, jest nie do zaakceptowania – powiedziała Merkel.
- Jeśli ktoś grozi Izraelowi, grozi również nam – podkreśliła.
Fronda: Dokument podpisał prezydent Vaclav Klaus – ostatni unijny przywódca, którego podpisu brakowało. Teraz traktat lizboński prawdopodobnie wejdzie w życie z początkiem grudnia.
W poniedziałek o godz. 15:00 Klaus złożył podpis pod dokumentem. Ze swoją decyzją czeski prezydent czekał na werdykt Trybunału Konstytucyjnego, który miał rozstrzygnąć, czy jest on zgodny z ustawą zasadniczą. We wtorek rano sędziowie uznali, że jest.
- Oczekiwałem wyroku Trybunału i respektuję go, choć się z nim nie zgadzam – dodał Klaus informując o złożeniu podpisu. Sam wyrok nazwał “politycznie zaangażowaną obroną traktatu z Lizbony”.
Kilka minut przed oświadczeniem Klausa, głos w sprawie Traktatu zabrał przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. – Droga [do Traktatu - red.] była maratonem przez płotki, ale ostatnia przeszkoda została usunięta – oświadczył.
Dodał, że Traktat może wejść w życie już w grudniu lub styczniu, jeśli Czesi szybko złożą odpowiednie dokumenty w Rzymie.Z samego tekstu Traktatu wynika, że “wchodzi w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po złożeniu (w Rzymie) do depozytu dokumentu ratyfikacyjnego” ostatniego kraju UE.
Dziennik: Ta decyzja wywoła burzę w całej Europie. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł, że wieszanie krzyży w klasach to naruszenie “prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami” oraz “wolności religijnej uczniów”. Orzeczenie wydał po skardze, złożonej przez pochodzącą z Finlandii Włoszkę. Nakazał nawet wypłacenie jej odszkodowania.
Trybunał nakazał państwu włoskiemu wypłatę kobiecie odszkodowania w wysokości 5 tysięcy euro za “straty moralne”. Decyzja trybunału w Strasburgu wywołała falę oburzenia większości polityków we Włoszech i ostrą reakcję minister oświaty, która przypomniała, że krzyż jest “symbolem tradycji” narodowej.
Batalia mieszkającej koło Padwy Finki Soile Lautsi Albertin przeciwko obecności krzyży w szkole w Abano Terme, do której uczęszczały jej dzieci, rozpoczęła się w 2002 roku. Poprosiła ona dyrekcję placówki oświatowej o zdjęcie krzyży w klasach. Następnie bez rezultatu usiłowała uzyskać taki nakaz we włoskich sądach. Po siedmiu latach rację przyznał jej trybunał w Strasburgu.
Reprezentant włoskiego rządu przed trybunałem Nicola Lettieri zapowiedział odwołanie od tego orzeczenia.
Minister oświaty Mariastella Gelmini oświadczyła: “Obecność krzyża w klasie nie oznacza przyłączenia się do katolicyzmu, lecz jest symbolem naszej tradycji”.
“Historię Włoch wyznaczają także symbole, których wykreślenie oznacza przekreślenie części nas samych” – dodała.
“W naszym kraju nikt nie chce narzucić religii katolickiej, a już tym bardziej nie narzuca się jej poprzez obecność krzyża” – powiedziała minister oświaty. I dodała: “Tak samo prawdą jest to, że nikomu, nawet jakiemuś zideologizowanemu europejskiemu sądowi nie uda się przekreślić naszej tożsamości”.
Myśl Polska: Inaczej odbywającą się właśnie szopkę w Hadze nazwać trudno. Międzynarodowy Trybunał ds. Zbrodni w byłej Jugosławii sądzić będzie byłego prezydenta Serbów bośniackich, Radowana Karadżića. Za ludobójstwo na muzułmanach bośniackich i Chorwatach, za planowanie, podżeganie i popieranie zbrodni wojennych, zmierzających do eksterminacji lub wypędzenia zamieszkujących Bośnię (której 50% ludności stanowili Serbowie) muzułmanów, za wydanie rozkazu do wymordowania prawie ośmiu tysięcy muzułmańskich mężczyzn i chłopców w Srebrenicy. Akt oskarżenia liczy 40 stron, natomiast materiały dowodowe – 1,2 miliona stron dokumentów. Karadżiciowi grozi dożywocie.
Karadżić przed trybunałem, który pogardliwie nazywa „natowskim sądem”, broni się sam. Niczym Slobodan Miloszević uparcie utrzymuje, że jest niewinny, że bronił jako przywódca Serbów swoich rodaków. Ale dodaje coś jeszcze, co dla wielu wpływowych kręgów może być niewygodne. Jeśli i Karadżiciowi przydarzy się dziwna śmierć w „niewyjaśnionych okolicznościach” (w 2006 w haskim więzieniu umarł Miloszević, według oficjalnej wersji na zawał serca, według niezależnych raportów natomiast w jego organizmie szkodliwych substancji chemicznych), to może to stanowić poważny dowód na rzecz przypuszczenia, że Zachód nie tylko stosował wobec serbskiego przywódcy podwójne standardy, ale i czegoś wyraźnie się obawiał.
Kto kogo oskarża?
Karadżić stanowczo powtarza, że Stany Zjednoczone zaoferowały mu swoisty handel wymienny. Coś za coś – Karadżić zagwarantowany miał mieć immunitet i nietykalność, jeśli tylko wycofa się z aktywnej polityki i nie będzie hamował układu pokojowego z Dayton. Tak też się stało – serbski przywódca w Bośni wycofał się z polityki, choć przez ładnych parę lat bynajmniej się nie ukrywał. Podróżował pomiędzy Bośnią a Serbią, pracował, odwiedzał rodzinę. I wszystko to pod okiem sił pokojowych ONZ, które nie spieszyły się specjalnie z aresztowaniem Karadżicia.
W 1996 roku jeszcze zeznawał dowódca błękitnych hełmów, admirał Leighton Smith: „Nie mam rozkazu, by polować na doktora Karadżicia”. I to mimo, iż ten przejeżdżał pod nosem oenzetowskich patroli kilka razy na dzień. Siły pokojowe nie tylko go nie ścigały – ale robiły praktycznie wszystko, by Karadżicia (człowieka charakterystycznego jak mało który serbski polityk, z szopenowską bujną grzywą) nie widzieć. A ten najwyraźniej nie czuł też potrzeby, by się ukrywać. W towarzystwie tylko jednego kierowcy-ochroniarza poruszał się ulicami miasta Pale, stolicy Republiki Serbskiej w Bośni.
Istnienie układu między Karadżiciem i Amerykanami potwierdza też prokurator Trybunału Międzynarodowego dla byłej Jugosławii, Carla del Ponte. Jej zdaniem nie ma najmniejszych wątpliwości, że ówcześni prezydenci Bill Clinton i Jaques Chirac blokowali aresztowanie Karadżicia, natomiast wspólnie Clinton z Chiraciem przekonywać mięli Tony’ego Blaira, aby o ewentualnym planowanym zatrzymaniu Karadżicia najpierw poinformować Rosję. A tymczasem były serbski prezydent cieszył się zupełną swobodą, nie tylko przebywał w Bośni i Serbii, ale i jeździł do matki w Czarnogórze, i to regularnie przez to samo przejście graniczne w Milusi, o czym doskonale wiedziały siły międzynarodowe, informowane przez Bośniaków.
Karadżicia łapać wówczas po prostu nie chciano. Dlaczego? Najprawdopodobniej podczas wojny w Bośni miał układy z błękitnymi hełmami, albo raczej z najwyższym dowództwem wojskowym, a zatem i z najważniejszymi światowymi władzami politycznymi. Jakkolwiek by się na obecność oddziałów ONZ w Jugosławii nie zapatrywać, to trzeba przyznać, że początkowo nie chroniły one nikogo, poza samym sobą. Siedziały w garnizonach i koszarach, pilnowały sprzętu zajętego, ale faktycznie żadnych uprawnień do użycia siły nie miały, i gdy tylko któraś ze stron tego zapragnęła, to taki oenzetowski bastion „zajmowała”, przywłaszczając sobie czołgi i działa. W roku 1995, gdy Serbowie szturmowali raz po raz Srebrenicę, i gdy w końcu stacjonujący tan batalion holenderski zażądał wsparcia lotniczego, usłyszał odmowę z powodu… nieprawidłowego formularza wniosku. A potem, gdy Serbowie miasto zajęli, Holendrom włos, albo raczej hełm z głowy nie spadł, a ich dowódca uwiecznić się raczył na zdjęciach, pijąc bruderszaft z generałem Mladiciem. Jeszcze w 2002 roku nachalnie nagłośniony „szturm” na dom Karadżicia w pale skończył się… procesem sądowym za wyłamane drzwi, wytoczonym przez jego żonę (samego Karadżicia oczywiście nie zastano).
Czyż może być, aby nie było to bardzo grubymi nićmi szyte polityczne machlojstwo, świadczące o amerykańsko-europejskiej hipokryzji i podwójnej moralności Zachodu wobec Serbów? Oczywiście, że Amerykanie wszelkim spekulacjom i oskarżeniom o mentalność Kaliego twardo zaprzeczają. Ale gdy już Karadżicia zatrzymali, jakoś dziwnie szukają dodatkowych atutów i asów do rękawa, jak gdyby sama Srebrenica nie wystarczała, by zdyskredytować serbskiego przywódcę w oczach świata. W mieszkaniu Karadżicia, który przez ostatnie lata ukrywał się jako siwobrody dr Dabic, jako noszący grube okulary i słomiane kapelusze neuropsychiatra, specjalista od ziół, medycyny dalekowschodniej i problemów z erekcją – znaleźć podobno miano kasety wideo, ukazujące Karadżicia pijącego mocz i uczestniczącego w perwersyjnych orgiach seksualnych… Cóż, w amerykańskie teorie można wierzyć, lub… nie.
Onet: Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew określił represje polityczne pod rządami Józefa Stalina jako jedną z największych tragedii w historii jego kraju. Miedwiediew oświadczył też, że niedopuszczalne jest usprawiedliwianie tych, którzy unicestwiali własny naród.
Rosyjski prezydent tematowi stalinowskich represji poświęcił swój kolejne nagranie na wideoblogu, który prowadzi na oficjalnej stronie internetowej Kremla. W piątek w Rosji obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Represji Politycznych.
- Miliony ludzi zginęły w rezultacie terroru i fałszywych oskarżeń. Zostały pozbawione wszelkich praw. Nawet prawa do godnego, ludzkiego pochówku. Przez długie lata były wykreślone z historii – oznajmił Miedwiediew.
Prezydent wyraził przekonanie, że “pamięć o narodowych tragediach jest w takim samym stopniu święta jak pamięć o zwycięstwach”.
Miedwiediew nazwał 30 października “dniem pamięci o milionach ludzi z pokaleczonymi losami; ludzi rozstrzelanych bez sądu i śledztwa; ludzi wtrąconych do łagrów i skierowanych na zesłanie; ludzi pozbawionych praw tylko za to, że mieli ‘nieodpowiedni’ zawód lub pochodzenie społeczne”.
Gospodarz Kremla zauważył, że “do tej pory można usłyszeć, iż te liczne ofiary były usprawiedliwione jakimiś wyższymi celami państwowymi”. – Jestem przekonany, że żadne cele rozwojowe, sukcesy i ambicje nie mogą być osiągane za cenę ludzkiego bólu i strat – oświadczył.
- Dla represji nie ma żadnego usprawiedliwienia – podkreślił Miedwiediew.
Fronda: Gdyby nie policja, trudno byłoby ich w ogóle zobaczyć. W marszu, jaki zorganizowali w sobotę krakowscy homo-aktywiści i młodzieżówka SdPl wzięło udział zaledwie dziewięć osób. Ale mówią, że to był „sukces”.
Szumnie zapowiadane obchody urodzin króla Władysława Warneńczyka musiały w rzeczywistości przejść oczekiwania samych organizatorów. Uczestników homo-marszu pod bramą Floriańską stawiło się dokładnie dziewięciu, z czego dwóch było Węgrami – podaje „Rzeczpospolita”.
Gdyby nie otaczający aktywistów policjanci i dziennikarze, trudno byłoby ich w ogóle dostrzec w centrum miasta. Nikt też nie bronił “gejowskiemu marszowi tęczowej kultury i tolerancji” wstępu na Wawel. Sami zrezygnowali z próby wejścia na wzgórze i złożenia kwiatów przy sarkofagu króla, wiedząc, że nie mają pozwolenia.
Nawet aktywni w takich sytuacjach kibice okazali litość i do żadnych burd nie doszło. Prowadzący marsz, czy raczej marszyk, Łukasz Pałucki z SdPl ogłosił na zakończenie, że impreza była sukcesem. Gratulujemy, życzymy dalszych tego rodzaju sukcesów.
BIBUŁA: Historycy starają się ustalić genetyczne pochodzenie Żydów. Spekulacje w tej sprawie sięgają przodków Abrahama i niektórzy uważają, że słowo „Abraham” składa się z dwóch części. Mianowicie „a”, co znaczy w sanskrycie „nie”, przed słowem „braham” ma znaczyć „nie Bramin”, czyli członek niższej kasty hinduskiej.
Jak wiadomo w religijnej tradycji żydowskiej, Żydówka zawsze rodzi Żyda, bez względu na tożsamość ojca. Nieraz miało to zły wpływ na moralność, tak, że wielu Żydów, którzy pochodzą z ziem słowińskich ma geny Słowian. Podobnie jak Niemcy, zwłaszcza w Bawarii maję turkmeńskie geny Awarów, którzy po klęsce w walkach przeciwko Słowianom uciekli pod opiekę króla Franków i założyli marchię pod nazwą „Awaria”. Słowo to z czasem zostało zmienione na „Bawaria”. Mimo tego za przykładem Żydów, Niemcy chełpili się wyższością rasową, zwłaszcza nad Słowianami.
Wiadomo, że w połowie ósmego wieku przywództwo Chazarów, z pochodzenia Turkmenów, zamieszkałych nad deltą rzeki Wołgi, ze stolicą mieście Itel, nawróciło się na Judaizm i sprzedawało żydowskim handlarzom niewolników, dostarczanych przez Żydów Maurom na rynek w mieście Kordoba w Hiszpanii. Wkrótce później pojawiła się w listach handlarzy niewolników nazwa Polski jako „Nowego Kanaanu”, na pamiątkę podboju w starożytności i zniewolenia przez Hebrajczyków, mieszkańców starożytnego Kanaanu w Palestynie.
Obecnie profesor historii uniwersytetu w Tel Awiw’ie, Szlomo Sand, opublikował książkę pod tytułem: „The Invention of the Jewish People”, („Wymysł istnienia narodu żydowskiego”), w której to książce autor udowadnia, że wielka część Żydów Chazarów osiedliła się na Ukrainie, Litwie i w Polsce, gdzie byli podstawową częścią ludności żydowskiej, która w Polsce korzystała z autonomii opartej na Statutach Kaliskich z 1264 roku. Ludność ta z czasem stała się trzonem kultury żydowskiej w Europie. Żydzi w Polsce żyli według praw Talmudu.
W Polskiej Rzeczypospolitej przed rozbiorami mieszkało 80% wszystkich Żydów na świecie. Uważa się, że Polska uratowała Żydów przed wymarciem i że na ziemiach polskich uformowała się nowoczesna żydowska tożsamość narodowa. Według profesora Szlomo Sand’a większość żydowskich przybyszów do Palestyny nie ma genów semickich, ponieważ przeważają wśród nich geny Chazarów. Ironią losu jest fakt, że obydwie grupy etniczne tak Niemcy jak i Żydzi, mają poważny wkład genów azjatyckich Turkmenów.
Brak genetycznego związku wielkiej części Żydów w Izraelu z rasą semicką pochodzi od faktu, że genetycznie nie są oni potomkami starożytnych mieszkańców Palestyny. Dlatego profesor Szlomo Sand kwestionuje uzasadnianie państwa izraelskiego na Bliskim Wschodzie dziedzictwem po przodkach. Natomiast dr Sand rozpowszechnia swój program szerzenia demokracji i integracji Żydów z Arabami.
Książka profesora Sand’a ukazała sie po hebrajsku w 2008 roku i była bestsellerem w Izraelu, a opublikowana po francusku w marcu 2009 była bestsellerem we Francji, gdzie otrzymała prestiżową nagrodę „Aujourd’hui” jako książka historyczna. Obecnie książka ta tłumaczona na kilkanaście języków, pewnie i na polski. Autor podróżuje w USA z wykładami na ten jej temat.
Profesor Sand twierdzi, że wpływ genetyczny Chazarów prawdopodobnie dominuje wśród ludności żydowskiej w Palestynie, która była zmuszana, za pomocą pogromów, do wyjazdów po wojnie z państw satelickich do Palestyny, w okresie kiedy Stalin tworzył tam państwo Izrael, po zainicjowaniu w Narodach Zjednoczonych, w marcu 1947, pierwszych oficjalnych żądań o uznanie państwa Izrael przez ONZ. Historyk żydowski, Roman Brackman pisze, że wczesny Izrael był „nieudanym satelitą Stalina”. W 1976 roku, Artur Koestler opublikował książkę pod tytułem: „Trzynaste Plemie”, w której napisał, że Żydzi stanowią „psudo-naród” oparty na mylnej tradycji, uformowany pod wpływem Talmudu. Naturalnie książki Koestlera i Sand’a są ostro atakowane przez zwolenników stosowania talmudycznych przepisów, zwłaszcza w stosunkach Żydów z nie-Żydami.
Krótko przed publikacją książki Koestlera, Arabia Saudyjska żądała uznania syjonizmu przez ONZ jako program i system bezprawny, ponieważ był to system stworzony przez nie-semickich Żydów, nie mających według Arabów żadnych praw dziedzicznych do Palestyny. Niepewne pochodzenie Żydów w Izraelu, dodatkowo kompromituje obecne nieludzkie traktowanie Palestyńczyków przez władze izraelskie. Niestety obecnie Arabowie palestyńscy są traktowani podobne do traktowania Żydów w gettach przez Niemców w czasie wojny.
Za: Iwo Cyprian Pogonowski
Fronda: Amerykańscy naukowcy potrafią już wyhodować z komórek macierzystych plemniki i komórki jajowe. Ma to umożliwić bezpłodnym rodzicom – także homoseksualistom – posiadanie potomstwa.
Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii poddali wpływowi odpowiednio dobranej mieszanki leków i witamin pobrane z kilkuletnich embrionów komórki macierzyste. W ten sposób wyhodowali męskie i żeńskie komórki rozrodcze. Uważają, że w przyszłości uda się im zrobić to samo także z komórkami macierzystymi pobranymi z naskórka. Wyniki swoich badań opublikowali na łamach naukowego czasopisma “Nature”.
Po co to wszystko? Oczywiście, “dla zdrowia człowieka”. – Odkrycie genetycznego „przepisu” na laboratoryjną hodowlę ludzkich komórek rozrodczych da nam narzędzia, jakich potrzebujemy, by dowiedzieć się, co jest nie tak – mówi portalowi LifeSiteNews.com jedna z odkrywczyń, Rita Reijo Pera z Uniwersytetu Stanforda. Plemniki i komórki jajowe miałyby posłużyć do badań nad dysfunkcjami związanymi z uszkodzeniem komórek rozrodczych, z których powstaje nowe życie.
Jednak tylko naiwni wierzą, że posłużą one tylko do tego celu. Bo naukowcy nie ukrywają, że chcą swoim odkryciem wesprzeć pary homoseksualne, które chciałyby mieć dzieci. Życie tak wyprodukowanego potomka będzie przy tym oznaczało śmierć wielu embrionów, poddanych wnikliwej selekcji w celu wybrania najbardziej odpowiednich do pobrania komórek macierzystych. W przyszłości ma być możliwe wyhodowanie także „żeńskich plemników” i „męskich jajeczek”. Płeć „dawcy” komórki macierzystej nie będzie bowiem miała znaczenia.
Fronda: Czyżby na rewolucji feministycznej najbardziej skorzystali mężczyźni? – pyta czołowa amerykańska feministka Maureen Dowd zaskoczona faktem, że “wyzwolone” kobiety są dziś mniej szczęśliwe od mężczyzn.
57-letnia Dowd to przedstawicielka radykalnego feminizmu „starej daty”, autorka książki „Czy mężczyźni są potrzebni?” i stała komentatorka nowojorskiego dziennika. Wyraża głębokie zdziwienie opublikowanymi przez “Times” wynikami badań poziomu zadowolenia w amerykańskim społeczeństwie. Dlaczego? Bo wynika z nich, że kobiety, choć „wyemancypowane” dzięki rewolucji feministycznej, czterdzieści lat od czasów jej jednej z najważniejszych fal – tej z lat 60., są mniej zadowolone z życia niż mężczyźni.
Dla feministki jest to niezwykły „paradoks”. – Im więcej kobiety osiągają, tym bardziej zdają się skrzywdzone – pisze Dowd w „New York Times’ie”. Swoje deliberacje konkluduje retorycznym pytaniem: – Czyżby rewolucja feministyczna przyniosła więcej korzyści mężczyznom niż kobietom?
Dowd poddaje swojej „wnikliwej” analizie także raport „Time Magazine”. Wynika z niego bowiem, że pomimo większych możliwości gospodarczych, nieograniczonych „wyborów reprodukcyjnych” i łatwych rozwodów, mężczyźni w Stanach Zjednoczonych są ogólnie bardziej szczęśliwi niż kobiety.
Widać więc, że rewolucja feministyczna pożarła swe dzieci. Jednak Dowd nie przyjmuje tego do wiadomości. Kobiety – twierdzi – są „doprowadzane do szaleństwa” przez to, że są zarówno matkami i żonami, a równocześnie robią kariery. Cytując kilku innych badaczy, autorka tekstu dochodzi do niebywałego z punktu widzenia logiki wniosku. – Jednym z obszarów krańcowego szaleństwa są dzieci – pisze.
Onet: Budowa proponowanego przez Bumar systemu obrony powietrznej nazywanego “tarczą Polski” wymagałaby wieloletniego programu, który da pewność finansowania – uważa prezes grupy Bumar Edward Nowak. Zaznacza, że system byłby uzupełnieniem tarczy budowanej przez USA.
Grupa Bumar oraz współpracujące z nią Przemysłowy Instytut Telekomunikacji i Radwar proponują budowę systemu obrony powietrznej złożonego z podsystemów o różnym zasięgu, wykorzystującego pociski europejskiej korporacji MBDA specjalizującej się w produkcji rakiet.
- Musimy pamiętać, że tamten system jest zarządzany centralnie i nie nastąpi jego znacząca polonizacja – zaznaczył. Wyraził przekonanie, że Polska powinna zdecydować się na budowę systemu wykorzystującego krajowy potencjał przemysłowy i naukowy.
Według szacunków budowa systemu obrony powietrznej krótkiego i średniego zasięgu kosztowałaby Polskę ok. 15 mld zł w ciągu kilkunastu lat. Nowak zaznaczył, że byłyby to środki większe, niż można by zarezerwować w kolejnych rocznych budżetach obronnych. – Dlatego uważamy, że potrzebny jest narodowy program obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej – powiedział Nowak.
Podkreślił że przemysł musi mieć pewność, że inwestycja się opłaci: – Nie możemy angażować kilkudziesięciu milionów, by za kilka lat dowiedzieć się, że wdrażane będzie inne rozwiązanie.
System byłby przeznaczony do zwalczania zagrożeń z powietrza od dystansu do 5 km i pułapu do 10 tys. stóp, po cele w odległości do 100 km na wysokości 65 tys. stóp. “Tarcza Polski” łączyłaby polskie stacje radiolokacyjne oraz sieci dowodzenia i zarządzania obroną przeciwlotniczą z zaawansowanymi technicznie pociskami rakietowymi produkcji MBDA oraz z polskimi zestawami przeciwlotniczymi Poprad i Loara.
- Nasza koncepcja nie tylko nie kłóci się, ale jest kompatybilna z amerykańską. Amerykańska tarcza antyrakietowa jest systemem strategicznym, globalnym; nasz system jest nastawiony bardzo konkretnie, bardzo lokalnie, na ochronę terytorium Polski – powiedział Nowak w Warszawie, gdzie odbyła się konferencja przedstawicieli wojska i przemysłu na temat wielowarstwowego systemu obrony powietrznej Polski.
Nasz Dziennik: Po raz trzeci w ciągu kilku miesięcy, tym razem w Poznaniu, “nieznani sprawcy” zniszczyli wystawę “Wybierz życie”, która pokazuje autentyczne zdjęcia dzieci – ofiar aborcji. Najwyraźniej czują się bezkarni. Ale czy nie mają ku temu powodów? Mimo że teren, na którym rozstawiona jest wystawa, objęty jest miejskim monitoringiem, do którego mają na bieżąco dostęp wszystkie poznańskie komisariaty, włącznie z komendą wojewódzką, dziwnym trafem nikt niczego nie zauważył. Dodajmy do tego fakt, że w śledztwie w sprawie zdewastowania w sierpniu tej samej ekspozycji podczas Przystanku Woodstock do tej pory nie przesłuchano jeszcze wszystkich świadków. A Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro, która wystawę organizuje, nie doczekał się też odpowiedzi na list otwarty, jaki wystosował do Jerzego Owsiaka.
Wystawę “Wybierz życie” od piątku oglądają poznaniacy na usytuowanym centralnie placu Wolności. Często całymi rodzinami. Jednak już pierwszej nocy – tak jak to było w Kostrzynie nad Odrą i w Rzeszowie – miała miejsce próba zniszczenia plakatów pokazujących prawdę o aborcji. Sprawa natychmiast została zgłoszona miejscowej policji, która zapewniła organizatorów, że udostępni nagrania z monitoringu miejskiego mające ułatwić zidentyfikowanie wandali.
Do Poznania wystawa przybyła na zaproszenie osób zaangażowanych w ruch obrony życia człowieka od momentu poczęcia – Macieja Szulca i Henryka Krzyżanowskiego. W jej zamontowaniu pomagali studenci z poznańskiego stowarzyszenia “Studenci za życiem”.
Na pierwszą noc wystawa pozostała bez opieki, chociaż organizatorzy, nauczeni wcześniejszym doświadczeniem, starali się zapewnić ekspozycji bezpieczeństwo. – Po południu w piątek pojechałem z Mariuszem Dzierżawskim załatwić ochronę, niestety, nie udało nam się podpisać z nimi umowy z powodu zbyt późnej godziny. Obiecano nam jednak, że będą pilnować wystawy od godz. 22.00 do 5.00, a w poniedziałek spiszemy umowę i uregulujemy sprawy finansowe – relacjonuje Maciej Szulc. Tymczasem w sobotę o godz. 4.20 ktoś mieszkający w pobliżu zawiadomił organizatorów, że wszystkie plakaty są pogniecione i porozrzucane po całym placu. – Dwanaście plakatów jest zawieszonych na dość twardych plastikowych paskach samozapinających się, które zostały przecięte. Jest ich blisko sto. To musiało więc trochę trwać i trzeba się było mocno napracować, żeby wystawę zniszczyć – tłumaczy Szulc.
Organizatorzy wraz z ludźmi, których ta sprawa zbulwersowała, zakasali rękawy – i do południa wystawa została przywrócona do pierwotnego stanu. Ponownie stała się dostępna dla poznaniaków. I znowu zainteresowanie było ogromne.
Niestety, tego samego dnia wieczorem wystawę “Wybierz życie” ponownie odwiedzili ludzie, którzy sensem swego życia uczynili walkę o legalizację zabijanian dzieci przed narodzeniem. Do bannerów podoczepiali proaborcyjne treści (np. napis “piekło kobiet”), które – zestawione ze zmasakrowanymi ciałami ofiar aborcji – tym większe robiły wrażenie na przechodniach. Niektórzy komentowali, że prawdziwym “piekłem kobiet” są wszelkie formy przyzwolenia na zabijanie dzieci.
Nocne zajście zostało natychmiast zgłoszone poznańskiej policji. Teoretycznie ujęcie sprawców nie powinno być zbyt trudne, ponieważ miejsce, w którym stoi ekspozycja, objęte jest monitoringiem. – Uzyskaliśmy od policji obietnicę, że będziemy mieli dostęp do tego monitoringu. Jeśli uda się zidentyfikować te osoby, to mam nadzieję, że policja postawi im zarzuty dotyczące dewastacji. Nie wiem, jaką to jest zagrożone sankcją karną, ale chcielibyśmy chociaż zobaczyć ich twarze. My zawsze występujemy otwarcie, natomiast tamte osoby wolą pozostać anonimowe – mówi Maciej Szulc.
Incydent bada komisariat Poznań Stare Miasto. Jak poinformowano nas w biurze prasowym poznańskiej policji, prowadzona jest sprawa o wykroczenie. Jeśli po podjęciu takich działań, jak przejrzenie monitoringu i przesłuchanie pracowników ochrony, sprawcy zostaną wykryci, to sprawa trafi do sądu grodzkiego. Radzimy też sprawdzić, czy służby miejskie na bieżąco nadzorują monitoring prowadzony w tym miejscu.
Najwyraźniej jednak funkcjonariusze nie szukają sprawców sobotniego zdarzenia w pobliżu samej wystawy, ponieważ w nocy z poniedziałku na wtorek znowu przecięto mocowania. Tym razem dotyczyło to sześciu banerów, z których cztery zupełnie zniknęły z placu Wolności. – Sprawcy nie zdążyli skończyć dzieła zniszczenia. Prawdopodobnie ktoś musiał zauważyć, że wystawa jest niszczona, i ich przestraszył. Mamy jeszcze nadzieję, że te cztery odcięte i zaginione plansze nie zostały skradzione, a jedynie zabrane przez jakiegoś sympatyka wystawy, który chciał je uchronić przed całkowitą dewastacją – opowiada Szulc.
Organizatorzy nie mają wątpliwości: zdewastowanie wystawy nie było zwyczajnym aktem wandalizmu. Świadczy o tym chociażby fakt, że 20 metrów dalej stoi nienaruszona wystawa o hrabi Edwardzie Raczyńskim. Została przygotowana na bazie płyt z dykty na aluminiowych mocowaniach, które jest dużo łatwiej zniszczyć. A jednak nikt się nią “nie zajął”.
Maciej Szulc nie jest zdziwiony kolejnym brutalnym atakiem aborcjonistów. – Stojąc przed tą wystawą, nie da się kłamać. Nie można opowiadać o zlepku komórek, o zygocie, że jest to najlepsze rozwiązanie dla kobiety, która jest w ciężkiej sytuacji życiowej itd. – podkreśla. – Wystawa jest niszczona, ponieważ aborcjoniści nie potrafią znieść prawdy o aborcji i chcieliby ją ukryć. Jesteśmy w stanie naszą ekspozycję szybko odtworzyć, dlatego takie ataki nas nie zniechęcają. Pokazują za to, że nasza działalność jest skuteczna. Potwierdzają to zresztą badania opinii publicznej – zwiększyła się liczba przeciwników aborcji – konkluduje Mariusz Dzierżawski.
Wystawa “Wybierz życie” zostanie w Poznaniu do 4 listopada (zgodnie z umową podpisaną z Zarządem Dróg Miejskich).
Onet: W czasie rządów gabinetu Tony’ego Blaira w 2001, jedna z grup badawczych miała za zadanie przygotować raport dotyczący sytuacji społecznej na Wyspach. Jak czytamy w London Evening Standard pewne wnioski zostały z raportu usunięte.
Z raportu przygotowanego dla rządu zniknęły fragmenty dotyczące obaw związanych z masową imigracją i wzrostem przestępczości.
Według raportu istnieje ryzyko, że zwiększona napływ ludności do Wielkiej Brytanii, może spowodować eskalacje przemocy i rozwój zorganizowanej przestępczości.
Z przygotowanego raportu usunięto akapity mówiące o zagrożeniach, gdyż według rządu, sprowadziło by to falę krytyki na będąca u władzy Partię Pracy.
Były pracownik grupy badawczej PIU (Performance and Innvation Unit) skrytykował Tony’ego Blaira za malowanie zbyt pozytywnego obrazu zjawisk związanych z imigracją.
Rzecznik dawnego rządu zaprzecza, że na autorów raportu w jakikolwiek sposób naciskano.
Minerat, symbol dominacji islamu nad chrześcijańską Szwajcarią cieszy….
Newsweek: Dwie największe organizacje reprezentujące społeczność żydowską w Szwajcarii wyraziły w środę zdecydowany sprzeciw wobec zakazu budowy minaretów.
- Lansowany przez szwajcarską prawicę populistyczną zakaz budowy minaretów zagraża pokojowi religijnemu i szkodzi wysiłkom na rzecz integracji muzułmanów w Szwajcarii – uważają członkowie Szwajcarskiej Federacji Społeczności Izraelickich oraz Platformy Liberalnych Żydów w Szwajcarii.
W ocenie obu organizacji prowadzenie zakazu budowy minaretów bynajmniej nie rozwiązuje problemu. A jedynie rodzi wśród muzułmanów poczucie wykluczenia i dyskryminacji. Szwajcarskie społeczności żydowskie podkreślają, że są wyczulone na zagrożenie ekstremizmami religijnymi i poważnie traktują niepokoje społeczeństwa, które obawia się rozpowszechnienia się w Szwajcarii idei ekstremistycznych.
September 27th, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Liberaliści nie mają szacunku dla wierzeń Hindusów. Julia Roberts uważa, że ma prawo pozbyć ich dostępu do świątyni podczas uroczystości religijnych. Europejscy liberaliści są tak samo mało wyrozumiali dla wierzeń religijnych i tradycji o wiele starszych, niż czasy rewolucji francuskiej. Tak zwane symbole propagujące nazizm nie są dokładnie zdefiniowane. Czyż możemy być pewni, że wyznawcy [...]
August 7th, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
An Analysis of European Mankind’s Existential Crisis and a Plan for Our Salvation
David Duke (USA), Pavel Tulaev (Russia), Guillaume Faye (France), Harry Dace (USA), Enrique Ravello (Spain)
Paper delivered by Dr. David Duke at the Europe and Russia: New Perspectives Conference in Moscow, July 18, 2007
In this paper I will outline the most significant threats to [...]
July 31st, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Fronda:Rada Ekonomiczna i Społeczna przy ONZ (ECOSOC) rozdzieliła mandaty organizacjom pozarządowym, które będą uczestniczyć w jej posiedzeniach. Rada postanowiła nie akredytować chrześcijańskiej fundacji misyjnej. Kto będzie lobbował przy ONZ-cie?
Brazylijskie Stowarzyszenie Gejów, Lesbijek i Transseksualistów (ABGLT) trzeci rok z rzędu będzie pełniło funkcję doradczą przy ECOSOC-u. W głosowaniu Rada zadecydowała, że spośród trzech tys. organizacji pozarządowych [...]
July 5th, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Ten bardzo interesujący film dokumentarny jest istotny dla zrozumienia faktu, że dla silnego islamu nie ma miejsca w Europie, gdyż koliduje z naszą cywilizacją opartą na wartościach chrześcijańskich i jest zagrożeniem dla całej europejskiej kultury. Byli muzułmanie (w tym były wojownik jihad) tłumaczą, jak problematyczna jest ta religia. Koncept wielokulturowości propagowany na Zachodzie i narzucany [...]
July 5th, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Dziennik: Wakacje trwają nie tylko w Polsce, ale i w Wielkiej Brytanii. Z tym że Brytyjczycy już na ich początku zostali uraczeni nietypową wiadomością: otóż w lipcu po raz pierwszy będą mogli posłać swoje pociechy na obóz… ateistyczny. Brzmi ciekawie? Jeśli tak, to przeczytaj dalej.
Richard Dawkins, autor “Boga urojonego” sprawił kolejną niespodziankę Brytyjczykom. To Camp [...]
July 2nd, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Dziennik: Środowiska żydowskie żądają od Polski zwrotu majątków bezpotomnych ofiar Holokaustu. “Odpowiedziałem w bardzo zdecydowany sposób, że o tym nie może być mowy” – mówi Władysław Bartoszewski. Reprezentował on nasz kraj na praskiej konferencji o utraconej żydowskiej własności.
Przedstawiciele organizacji żydowskich – którzy przyjechali na konferencję zwołaną przez Unię Europejską konferencji – domagali się od Polski, [...]
June 24th, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Dąb był świętym drzewem ludów indoeuropejskich, poświęcony słowiańskiemu Perkunowi. Był symboliczną osią świata, narzędziem komunikacji między siłami nadprzyrodzonymi i Ziemią. Symbolizował siłę, moc, odwagę i bohaterstwo, długowieczność, majestat i honor. Dęby sadzono na grobach zmarłych przodków, a uroczystości religijne miały miejsce w dąbrowach. Dziś niestety mało kto szanuje te dostojne drzewa. Interesy cynicznych kapitalistów i [...]
June 21st, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Wielki Głód na Ukrainie, Hołodomor (ukr. Голодомор) – to sztucznie stworzona klęska głodu w latach 1932–1933 w ZSRR, która szczególne nasilenie przybrała na terytorium ówczesnej Ukraińskiej SRR.
Żydowski Komitet na Ukrainie sprzeciwia się wniesieniu sprawy kryminalnej przeciwko sprawcom Wielkiego Głodu na Ukrainie.
Ukraiński Komitet Pamięci Narodowej planuje wniesienie sprawy kryminalnej przeciwko sprawcom Hołdomoru, w którym [...]
May 31st, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Dla Altermedia Polska
Pierwsze próby globalizacji zostały opisane w księdze rodzaju, Rozdział 11 odnoszące się do wieży Babel. Również w naszych czasach nie brakuje fałszywych proroków, zarówno w mediach, w kościołach, jak i w polityce, głoszących “pokojowy wielokulturowy raj” jako zbawienie dla naszej planety. Wielu chrześcijan jest zachęcanych do tego oszustwa, które w rzeczywistości jest sprzeczne [...]
May 22nd, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Politycy potrafią tylko planować od jednych wyborów do następnych, brak zupełnie wizji, w jaki sposób zapewnić przeżycie naszej kulturze.
Promocja wolnego stylu życia i brak polityki prorodzinnej są całkowicie sprzeczne z największym problemem, jakie Polska i Europa musi sprostać, mianowice katastrofalnym niżem demograficznym. Kraje Europy Zachodniej przyjmują do siebie imigrantów z Azji i Afryki powoli doprowadzając [...]
May 21st, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Poor Whites/Rich Blacks – South Africa -podążaj za linkiem, kod embed usunięty
May 13th, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Dziennik: Skrajni politycy żydowscy ostro atakują Benedykta XVI. “Jest synem narodu, który budował komory gazowe. Był członkiem Hitlerjugend” – mówi DZIENNIKOWI Yaakov Katz, szef Izraelskiej Unii Narodowej. Dodaje, że papież, który odwiedza Ziemię Świętą, musi przeprosić “dlatego, że jest Niemcem”.
Izrael jest rozczarowany wizytą Benedykta XVI. “Przemówienie papieża dowodzi werbalnej obojętności” – pisał dziennik “Haaretz”. [...]
May 12th, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Duże miasta europejskie kontynuują kampanię ateistyczną sponsorowaną przez organizacje humanistyczne. Autobusy z reklamami promującymi ateizm jeździły między innymi w Londynie, Barcelonie, Helsinkach. Teraz niemieckie organizacje humanistyczne postanowiły rozpocząć kampanię w większych miastach. Zarówno Kolonia, Berlin i Monachium odmawiają jednakże zgody na tego typu reklamę. Władze miast obawiają się niepokojów społecznych. Planowane hasła brzmią: “W spełnionym [...]
May 7th, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Dziennik:Jean Marie Le Pen to nie tylko “najstarszy faszysta” europarlamentu, jak nazywają go socjalistyczni deputowani. To także najstarszy poseł. Jako taki, mógłby objąć honorowe przewodnictwo w PE i wygłosić pierwszą mowę po wyborach. Ale inni posłowie na wniosek chadeków pozbawili go tego przywileju.
Jean Marie Le Pen, przez przewodniczącego frakcji socjalistów Martin Schulz [...]
April 30th, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Zaispirowane “Braciami Karmazow” Fjodora Dostojewskiego
“Pierwsza przesłanka: Jeśli Bóg nie istnieje, wszystko jest dozwolone.
I druga: Jeśli nauka mówi prawdę, to Bóg nie istnieje.
Konkluzja: Jeśli nauka mówi prawdę, wszystko jest dozwolone”
Cytat według David Berlinski ” Szatańskie urojenie “
Od kilku lat jesteśmy świadkami ataków na religię i marginalizowanie jej, szczególnie w Europe Zachodniej. Osobiście wcześniej wydawało mi [...]
March 27th, 2009 if (defined("mainpage")) comments_popup_link("$post_comment ($no_comments)", "$post_comment ($one_comment)", "$post_comment (% $comments_)"); else comments_number("($no_comments)", "($one_comment)", "(% $comments_)"); ?>
Europejski Kongres Żydów potępił Jean-Marie Le Pen, francuskiego polityka narodowego, za jego wypowiedź dotyczącą “komór gazowych” w niemieckich obozach koncentracyjnych. Kongres wezwał Parlament Unii Europejskiej do wyłączenia Le Pen z europarlamentu, w którym Le Pen zasiada z przerwami od 2002 roku.
prawy.pl
Mowa jaką wygłosił o Europie Le Pen w Strasburgu w 2008
Le Pen – The Strasbourg [...]
Galeria:
Multimedia
The trouble with ateism - Problematyczny ateizm2>
Harvest of Despair - Wielki Głód na Ukrainie - Holodomor2>
The Israel lobby - The influence of AIPAC on US Foreign Policy